Jeden z najprostszych, najszybszych i najpyszniejszych przepisów na szarlotkę, który w różnych proporcjach zna pewnie każdy :)
U mnie w wersji wegańskiej z gruszką, która cudownie komponuje się z cynamonem i rozgrzewającym imbirem.
Kaszka manna która jest obecna w cieście daje cudowny mleczno-kremowy posmak i sprawia, że ciasto zasmakuje nawet najmłodszym.




Składniki (okrągła foremka 20 cm):

- ok 1 kg gruszek (ok 700 g po obraniu i utarciu)
- 70 g oleju kokosowego (nie roztopionego)
- szklanka kaszy manny
- szklanka mąki ryżowej
- pół łyżeczki proszku do pieczenia
- 4 łyżki ksylitolu
- łyżeczka cynamonu
- pół łyżeczki mielonego imbiru
- pół łyżeczki gałki muszkatołowej


Wykonanie:

Gruszkę obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach. Jeżeli gruszka ma bardzo dużo soku to możemy go odcisnąć, jednak wiórki z gruszki nie powinny być suche. Do gruszki dodajemy cynamon, imbir oraz gałkę i dokładnie mieszamy.
Suche składniki (tj. proszek do pieczenia, mąkę, kaszę mannę i ksylitol) wsypujemy do miski i dokładnie mieszamy a następnie dzielimy na 3 części.
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. W tym czasie spód foremki wykładamy papierem do pieczenia. (jeżeli posiadamy foremkę z klipsem, to polecam zostawić dłuższe brzegi papieru, bo jeżeli coś nam wycieknie z ciasta to nie zaleje piekarnika).
Na spód foremki wysypujemy pierwszą część suchych składników, wyrównujemy a następnie nakładamy połowę tartej gruszki, posypujemy drugą częścią suchych składników i nakładamy drugą porcję gruszki, na to sypiemy ostatnią część suchych składników.
Na górę ciasta kładziemy kawałki oleju kokosowego, staramy się aby kawałki było równomiernie rozłożone po cieście. W trakcie pieczenia tłuszcz się rozpuści i ładnie nawilży nam ciasto.
Pieczemy ok 50 minut.

Jeżeli nie jesteśmy pewni czy gruszka puściła dużo soku, to lepiej zostawić go więcej bo inaczej ciasto może być suche.

Smacznego!







Ciasto które sprawdzi się i do popołudniowej kawki i na drugie śniadanie. Jest smaczne, pożywne i przyjemnie wilgotne. Ciepłe jest dość miękkie.

Składniki na 4 porcje (mała keksówka):

- 3-4 średnie bardzo dojrzałe banany*
- 2 średnie gruszki ok 500 g
- 200 g płatków owsianych
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- 5 łyżek oleju kokosowego (roztopionego)
- szczypta soli
- łyżeczka cynamonu
- pół łyżeczki gałki muszkatołowej**
- pół łyżeczki mielonego imbiru**



* Jeżeli nie mamy bardzo dojrzałych bananów to ciasto wyjdzie mało słodkie. Można wtedy dodać 3 łyżki erytrolu albo ksylitolu.
** Można zmniejszyć ilość albo pominąć



Wykonanie:

1. Płatki owsiane mielimy na troszkę grubszy pył (ja lubię jak nie są do końca zmielone). Przesypujemy do miski i mieszamy z proszkiem do pieczenia, sodą oraz przyprawami.
2. Banany razem z 200 g gruszki miksujemy na gładką masę. Dodajemy do płatków owsianych i mieszamy. 
3. Następnie do masy dodajemy olej i ponownie mieszamy.
4. Pozostałą gruszkę kroimy w kostkę i dodajemy do ciasta, mieszamy. Możemy zostawić kilka większych kawałków i położyć na wierzchu ciasta.
5. Gotowe ciasto przelewamy do foremki wyłożonej papierem do pieczenia. Ciasto zostawiamy na kilka minut aby płatki napęczniały a w tym czasie nagrzewamy piekarnik do 200 stopni. 
6. Pieczemy ok 30 minut. 








Bardzo smaczne miękkie ciasteczka. Dobrze się sprawdzą jako szybka przekąska albo śniadanie. Można stworzyć swoją wersję tych ciasteczek dodając ulubione składniki.
Szybko, zdrowo i prosto - to co lubię!




Składniki:

Foremka 24cmx24cm*

- 100 g daktyli
- 0,5 szkl wody
- 2 szkl płatków owsianych
- 1/3 szklanki słonecznika
- 1/3 szklanki dyni
- 1/4 szklanki sezamu
- 1/2 szklanki surowej kaszy jaglanej
- 2 pełne łyżki pasty tahini
- 2 łyżki nasion chia
- szczypta soli


* W podanej foremce ciasteczka wyszły mi dość cienkie, jeżeli chcemy zrobić coś ala batony to możemy upiec w małej keksówce

Wykonanie:

Daktyle zalewamy gorącą wodą i zostawiamy aby zmiękły na ok 20 minut, następnie dodajemy pastę tahini i wszystkie dokładnie miksujemy (razem z wodą).
Suche składniki mieszamy w misce i dokładnie łączymy z mokrymi składnikami.
Formę do pieczenia wykładamy papierem do pieczenia.
Gotową masę przekładamy do formy i mocno dociskamy.
Wkładamy do rozgrzanego piekarnika, 180 stopni i pieczemy ok 20-25 minut.
Najlepiej kroić gdy trochę przestygną.

Smacznego!





Wegańskie ciasto bananowe z kremem czekoladowym jest szybkie, pysznie wilgotne i zdrowe. Ostatnio oszalałam na jego punkcie i chyba już wszyscy moi goście mieli przyjemność go spróbować w wersji a kremem albo bez :)

Powinno się nazywać ciastem "bez" bo jest bez mąki, cukru, jajek, mleka krowiego a mimo to jest pyszne.
W przepisie skorzystałam z kremu z tego przepisu . Do ciasta bananowego wystarczy ok 1/3 kremu z podanych proporcji (polecam jednak zrobić więcej kremu bo idealnie nadaje się kanapek czy naleśników).
 
Inspirację do tego ciasta znalazłam na blogu erVegan jednak trochę je zmieniam pod siebie :)

PS Wersja bez kremu czekoladowego jest również bardzo pyszna. W takiej wersji polecam na śniadanie oraz kiedy trochę bardziej pilnujemy kalorii.






Składniki na małą keksówkę:

- 3-4 bardzo dojrzałe banany*
- 2,5 szklanki płatków owsianych
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- 5 łyżek oleju kokosowego (roztopionego)
- szczypta soli
- mała garść ulubionych orzechów
- 1/3 kremu z tego przepisu
-  3 kostki gorzkiej czekolady na polewę


* Jeżeli nie mamy bardzo dojrzałych bananów to ciasto wyjdzie mało słodkie


Wykonanie:

Płatki owsiane mielimy na troszkę grubszy pył (ja lubię jak nie są do końca zmielone). Przesypujemy do miski i mieszamy z proszkiem do pieczenia i sodą.
Banany miksujemy na gładką masę. Dodajemy do płatków owsianych i mieszamy. Następnie do masy dodajemy olej i ponownie mieszamy.
Gotowe ciasto przelewamy do foremki wyłożonej papierem do pieczenia. Ciasto zostawiamy na kilka minut aby płatki napęczniały a w tym czasie nagrzewamy piekarnik do 200 stopni. Pieczemy ok 20 minut. W tym czasie czekoladę i orzechy kroimy na mniejsze kawałki. Gorące ciasto posypujemy czekoladą i orzechami i wkładamy do gorącego piekarnika na 5 minut (orzechy pieczemy tylko ok 5 minut aby zachowały jak najwięcej zdrowych właściwości).
Po tym czasie wyciągamy ciasto i czekamy aż ostygnie. Zimne ciasto przekładamy kremem czekoladowym. Przechowujemy w lodówce.

Smacznego!







Zakochałam się w czekoladowym fit cieście dlatego wpadłam na pomysł aby na jego podstawie zrobić oszukany fit keks :) 
Bakalie można dowolnie zmieniać, mąż lubi figi a ja morele dlatego u mnie takie połączenie.
Ciasto wychodzi bardzo dobre i wilgotne. Polecam nie tylko na święta :) 


Składniki (okrągła blaszka 21 cm, lub mała keksówka):

- 40 g erytrolu
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 200 g mąki *
- 3 jajka
- 600 g jabłka 
- 2 łyżki mleka 
- 45 g orzechów
- 50 g suszonych fig
- 50 g suszonych moreli
- 4 kostki gorzkiej czekolady na polewę


*u mnie miks zwykłej i jaglanej


Wykonanie:

Jabłka obieramy ze skórki i kroimy w drobną kostkę. Suche składniki (erytrol, proszek, mąka oraz bakalie) wymieszać w misce. Następnie dodać roztrzepane jajka, znowu wymieszać i dodać jabłka oraz mleko. Masa powinna wyjść dość gęsta, nie będzie łatwo mieszać. Gotową masę przelewamy do foremki wyłożonej papierem do pieczenia.
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni (termoobieg). Ciasto należy włożyć do nagrzanego piekarnika i piec ok 35 minut. 
Po upieczeniu wyciągamy i na jeszcze gorące ciasto kładziemy pokruszoną czekoladę, gdy się roztopi rozsmarowujemy i tworzymy polewę.


Smacznego!







Nie jestem weganką, ale lubię eksperymentować i próbować się w nowych przepisach :)

Przepis na to ciasto narodził dość nieoczekiwanie :) Kiedyś przypadkiem trafiłam na genialny przepis u Jadłonomia (przepis) i pomyślałam, że będzie z tego również smaczny krem do tortów. Ten pomysł okazał się to strzałem w dziesiątkę. Ciasto z tym kremem (lekko zmienione) wyszło pyszne.
Następnie chciałam zrobić ciasto dla męża do pracy, jako, że miało być wegańskie (krem już miałam ;p) zaczęłam szukać przepisu na wegański biszkopt i tak trafiłam do Wegan Nerd i na przepis.

Krem miałam, biszkopt również. Z poprzedniej próby wyszło, że do czekoladowego kremu przyda się coś co to przełamie i pomyślałam o wykorzystaniu domowej konfitury albo dżemu.
Połączenie wyszło pyszne. Polecam przetestować.
Do masy czekoladowej dodałam więcej batatów, jest rewelacyjnie kremowa i rozpływa się w ustach. Do tego pyszny biszkopt i kwaskowata konfitura :)
Niebo na talerzu!




Cały przepis :)

Składniki na biszkopt (blaszka 24x24): 

- 1,5 szklanki mąki*
- 1 szklanka mleka migdałowego
- 1 łyżka octu spirytusowego
- 1/2 łyżeczki sody
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/4 szklanki cukru
- 100 ml oleju rzepakowego

* próbowałam z różnymi i ze zwykłą tortową, z jaglaną, z miksem mąka. Zawsze wychodzi pyszne, jednak z mąką teff wyszedł mi lekki zakalec.

Składniki na masę czekoladową:

- puszka dobrej jakości mleczka kokosowego
- ok 300 g ugotowanego batata
- 2 tabliczki gorzkiej czekolady (wegańskiej)
- szczypta soli
- ew. szczypta chilli jak ktoś lubi

Dodatkowo: 

- domowa konfitura lub dżem porzeczkowy


Wykonanie:

Biszkopt:

Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia. Nagrzać piekarnik do 175 stopni.
Mąkę przesiać do miski i dodać resztę suchych składników, wymieszać.
Mleko odlać do szklanki i połączyć z octem - poczekać 2-3 minuty aż lekko się zetnie, następnie połączyć z mąką. Na koniec dodać olej i wszystko wymieszać.
Przelać do blaszki i włożyć do nagrzanego piekarnika na ok 30 minut.
Gdy ciasto będzie gotowe wyjąć z piekarnika i poczekać aż ostygnie.

*Jeżeli ładnie wyrośnie i mamy ochotę to można zimny biszkopt przeciąć na dwie części.


Masa czekoladowa:

Batata obrać ze skórki, pociąć na małe kawałki, wrzucić do wrzątku i gotować ok 20 minut (do miękkości). Wyciągnąć z wody. Do małego garnka wrzucić ugotowane bataty, wlać puszkę mleczka kokosowego oraz wrzucić połamaną gorzką czekoladę. Gotować ma małym ogniu do rozpuszczenia i połączenia się składników. Pod koniec zblendować na gładką masę. Poczekać aż ostygnie i przelać na gotowy, chłodny biszkopt. Zimną masę włożyć do lodówki, gdy stężeje smarujemy konfiturami.

* Ciepła masa jest dość płynna, nie martwcie się tym. Ja czekam aż masa dość mocno ostygnie (zrobi się twardsza, o konsystencji kremu) i dopiero wtedy przekładam na biszkopt. 

Ciasto należy przechowywać w lodówce :)

Smacznego!














Jest sezon to trzeba korzystać. Zwłaszcza, że to niepozorne warzywo ma dużo witamin :)
Zawiera np. witaminy A, C, z grupy B oraz np. wapń, magnez, potas, fosfor, żelazo, mangan, cynk i selen.
Piękny pomarańczowy kolor wskazuje, że zawiera również Beta-karoten który obniża poziom złego cholesterolu. Dodatkowo dynia jest niskokaloryczna (ok 25 kcali/100 g) oraz dostarcza błonnik który pomaga w trakcie odchudzania.
Świetnie sprawdza się w różnych "słodkościach". Poniżej przepis na miękkie, pyszne i zdrowe ciasto z wykorzystaniem tego warzywa.




Składniki:


- 2 jajka
- 50 g ksylitolu
- 200 g dyni (po odsączeniu)
- 150 g / pół jabłka
- 1 średni banan
- 200 g maki *
- 100 ml oleju
- 50 ml mleka
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- pół łyżeczki kurkumy
- szczypta soli

Polewa:
- 100 g daktyli bez pestek
- ew. łyżeczka syropu klonowego


*U mnie 100 g mąki zwykłej oraz 100 g orkiszowej razowej typ 2000

Korzystałam z blaszki 24cm x 24cm

Wykonanie:

Wszystkie potrzebne składniki przygotować w miseczkach.
Na tarce o średnich oczkach zetrzeć i odcisnąć dynie, jabłko i banana pokroić w małą kostkę.
Mąkę zmieszać z proszkiem do pieczenia, solą oraz kurkumą.
Piekarnik nagrzać do 160 stopni.
Jajka ubić na puszystą pianę a następnie powoli dodawać ksylitol aż masa będzie gęsta i puszysta, ciągle ubijając powoli dodawać olej oraz mleko.
Do powstałej masy powoli dodać dynię, jabłko oraz banana, delikatnie wymieszać łyżką. Następnie dodać mąkę zmieszaną z proszkiem, solą i kurkumą. Dokładnie wymieszać łyżką. Gotową masę przelać do wyłożonej papierem do pieczenia blaszki i wstawić do nagrzanego piekarnika.
Piec ok 35-40 minut lub do suchego patyczka.

W trakcie pieczenia daktyle zalać gorącą wodą i moczyć ok 15 minut. Gdy zmiękną odcisną z wody i zblendować na gładką masę. Można dodać łyżeczkę syropu klonowego. Posmarować gotowe ale nie gorące ciasto.

Smacznego!








Takie zdrowe drugie śniadania to ja lubię :) Jest pysznie, zdrowo, syto i czekoladowo.
Idealna opcja na jesienne śniadanie. Taka dawka pyszności da nam energię na długi czas. Kakao i jabłka pasują do siebie idealnie. Nic tylko jeść :)
Porcja jest zacna, nawet taki łasuch jak ja czasem na problem aby to zjeść :)
Podałam przepis na 4 porcje - idealna opcja na dwa śniadania dla 2 osób. Oszczędzamy czas, a jest tak pyszne, że z chęcią zje się przez dwa dni to samo drugie śniadanie.

Dziękuję za przepis mojemu dietetykowi - Marcin Magiera 

Jedna porcja - czyli 1/4 blaszki to ok 440 kcali

Składniki na 4 porcje (okrągła blaszka 21 cm, albo mała keksówka):

- 40 g kakao
- 40 g ksylitol
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 200 g mąki *
- 3 jajka
- 600 g jabłka
- 45 g orzechów

*ja użyłam pszennej graham i owsianej






Wykonanie:

Jabłka obieramy ze skórki i kroimy w drobną kostkę. Suche składniki (kakao, ksylitol, proszek, mąka) wymieszać w misce. Następnie dodać jajka, znowu wymieszać i dodać jabłka. Masa powinna wyjść dość gęsta, nie będzie łatwo mieszać. Gotową masę przelewamy do foremki wyłożonej papierem do pieczenia.
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni (termoobieg). Ciasto należy włożyć do nagrzanego piekarnika i piec ok 35 minut.
Orzechy możemy dodać do środka ciasta, albo 5 minut przed końcem pieczenia wrzucić na ciasto aby się podpiekły :)

Smacznego!






Czasem jest taki dzień kiedy nie mamy ochoty robić wymyślnych śniadań a chcemy aby było pysznie. Dzisiaj mam dla Was propozycję na super szybkie, super proste i super pyszne śniadanie. Nie trzeba też wielu składników. Doda Wam energii na długi czas :)
Polecam kombinować z dodatkami. Poniżej znajdziecie kilka zdjęć z inspiracjami.

Kalorie:
Podstawa: ok 250 kcali, dodatki ok 120 kcali



Składniki na 1 porcję:

Postawa:
- 40 g płatków owsianych
- 1 duże jajko
- 2 łyżki mleka roślinnego albo wody
- 5 g kakao (nie trzeba dodawać)

Dodatki:
- 100 g jogurtu
- 120 g owoców jagodowych *

*W zależności jakie owoce wybierzecie, kaloryczność śniadania będzie się zmieniała

Wykonanie:

Płatki owsiane przesypujemy do miseczki i łączymy z jajkiem, mlekiem oraz z kakao. Wszystko dokładnie mieszamy. Czekamy aż płatki lekko zmiękną i gotową masę przelewamy na rozgrzaną patelnie. Delikatnie rozprowadzamy aby uzyskać kształt omletu. Pieczemy na średnim ogniu aż góra się zetnie. Delikatnie przekładamy na drugą stronę i chwilę smażymy.
Gdy omlet będzie już gotowy przekładamy na talerz i nakładamy dodatki.
Najlepiej smakuje jak jest jeszcze ciepły.
Smacznego!









Jak to często bywa z genialnymi pomysłami/przepisami rodzą się z przypadku.
Miałam zrobić wegańskie placuszki jaglane jednak okazało się, że nie ma potrzebnych składników. Byłam już bardzo głodna, więc średnio uśmiechało mi się pójście do sklepu po brakujące składniki. Zaczęłam tworzyć z tego co mam w lodówce i szafkach i tak oto powstały te placuszki. Są bardzo puszyste i miękkie.
Najlepiej smakują jak są jeszcze ciepłe, dosłownie rozpływają się w ustach :)

Jedna porcja ma ok 390 kcali


Składniki na jedną porcję:

- 40 g płatków jaglanych
- 1 jajko
- 1 łyżeczka zmielonego siemienia lnianego
- 40 g mleka roślinnego
- 90 g startej dyni
- 1 łyżeczka ksylitolu
- pół średniego jabłka

* Do masy albo do jabłka można dodać cynamon.



Wykonanie:

Płatki jaglane wsypujemy do miski i mieszamy z jajkiem, siemieniem, mlekiem oraz ksylitolem. Czekamy aż płatki napęcznieją a w tym czasie zajmujemy się dynią.
Dynię ścieramy na tarce na średnich i małych oczkach. Jeżeli puściła dużo soku to ją lekko odciskamy i mieszamy z resztą składników.
Masę na placki smażymy na rozgrzanej patelni. U mnie najlepiej sprawdza się patelnia do naleśników.
Przy przekładaniu uważamy aby placuszki się nie rozwaliły, najlepiej robić to dużą packą.
Smażymy z obu stron aż się ładnie przypieką. Gotowe placuszki przekładamy na talerz i układamy w piramidkę, aby nie ostygły.
Posypujemy startym jabłkiem.

Z podanych składników wyjdzie ok 5-6 placków.

Smacznego!