Białe i brązowe jaglane trufelki.



Czasem mnie tak jakoś najdzie i mam ochotę coś upichcić zdrowego i słodkiego. Jakoś tak ostatnio głowę zaprzątała mi kasza jaglana, to pomyślałam, że coś z tej kaszy zrobię.
Początkowo chciałam zrobić biszkopciki, ale przypomniałam sobie, że blender jest na gwarancji, wiec nie ma jak blendować. Kasza ciągle siedziała mi z tyłu głowy to już ją ugotuję, a później wymyślę co zrobić :) Spojrzałam co mam w szafkach, wyciągnęłam ulubione produkty i wpadłam na pomysł, aby zrobić jaglane trufle.

Zrobiłam dwie wersje smakowe.
Białą,  kokosowo- migdałową oraz wersję brązową z orzechami.

Przepis na jaglane trufelki
- 100 gram kaszy jaglanej (przed ugotowaniem)
- łyżka miodu

Wersja biała:
- 30 gram wiórków kokosowych (25 do środka i 5g do posypania)
- 13 migdałów (13 sztuk po jednym do każdego trufelka) około 15 gram

Wersja czarna/brązowa
- 20 gram masła orzechowego ( polecam to http://www.myprotein.pl/sports-nutrition/maslo-orzechowe/10530743.html )
-  13 sztuk orzechów nerkowca (po jednym do każdego trufelka) około 15 gram

Kaloryczność:
1 biała trufelka ok 40 kcal
1 brązowa trufelka ok 35 kcal





Sposób przygotowania.
Kaszę jaglaną gotujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Czekamy aż ostygnie, ale trochę ciepłą możemy już wykorzystać. Do takiej kaszy dodajemy miód i energicznie mieszamy aż do połączenia się składników. Kaszę dzielimy na 2 porcje i przekładamy do osobnych pojemników.
Do pierwszej połowy kaszy dodajemy 25 gram wiórków kokosowych i mieszamy aż do połączenia składników.
Do drugiej porcji kaszy dodajemy 20 gram masła orzechowego i również mieszamy.
No to teraz czas na najfajniejsze - robienie trufelków. Nie jest to super łatwe, bo kasza trochę lepi się do palców, ale da się przeżyć :)
Zaczęłam od robienia białych trufelków, z kaszy lepiłam małe kuleczki i do każdej, do środka wciskałam migdał. Następnie delikatnie obtaczałam w pozostałych wiórkach kokosowych. Wyszło mi 13 trufelków.
Analogicznie postąpiłam z drugą orzechową kaszą, tylko w środek wkładałam po jednym nerkowcu. Tu było trochę trudniej bo kasza bardziej się lepiła. Również wyszło mi 13 trufli.
Brązowe trufelki próbowałam obtoczyć w kakao, ale wtedy trufelki były zbyt mocno czekoladowe.
Najlepiej smakują lekko schłodzone. Trufelki należy przechowywać w lodówce.


0 komentarze:

Prześlij komentarz