Kotleciki z buraka i kaszy gryczanej.


Czasem, kiedy nie mam czasu zrobić obiadu to kupię coś gotowego. Mam to szczęście, że w pracy pewna firma sprzedaje bardzo dobre gotowe dania. Więc czasem można się skusić :)
Tak pierwszy raz spróbowałam kotlecików z buraka. Nigdy bym nie wpadła na to, że takie kotleciki mogą tak dobrze smakować.
Kiedy trafiłam na przepis (na blogu Panna Anna) na kotleciki buraczane z kaszą jaglaną, wiedziałam, że muszę je zrobić :) Były pyszne, ale jak wiecie :) Wszystko muszę zrobić po swojemu, więc stworzyłam swój przepis. Zwłaszcza, że wcześniej jadłam z kaszą gryczaną i bardziej mi zasmakowały :)


Kotleciki z buraka i kaszy gryczanej
- 2 duże buraki
- 100 g kaszy gryczanej (przed ugotowaniem)
- 2 jajka
- 30 gram słonecznika
- 1 średnia cebula
- 1 ząbek czosnku
- 1 łyżka mielonego lnu
- 1 łyżka zarodków pszennych
- 1 łyżka mąki teff (można wykorzystać inną - u mnie wersja bezglutenowa)
- sól i pieprz do smaku (myślę, że fajnie mogą smakować z kminem rzymskim , u mnie się skończył)

Kaszę gotujemy zgodnie z opisem na opakowania. W tym czasie obieramy buraki i ścieramy je na tarce (nie musi być bardzo drobno bo później będziemy je jeszcze blendować). Kroimy cebulę, obieramy czosnek a słonecznik prażymy na patelni.
Gdy kasza się ugotuję, pozwalamy jej trochę przestygnąć. W garnku którym gotowaliśmy kaszę (aby mnij brudzić ;p ) łączymy kaszę, buraki, cebulę i czosnek. Doprawiamy. Następnie całość blendujemy do uzyskania prawie gładkiej masy (nie musi być bardzo gładko - jak lubicie). Następnie dodajemy jajka, len, zarodki, mąkę i słonecznik. Masa powinna być raczej zwarta aby kotleciki się nie rozwaliły. Formujemy kotleciki i układamy na blaszce (ja na blaszkę położyłam papier do pieczenia, który wcześniej lekko nasmarowałam olejem kokosowym).
Wkładamy do rozgrzanego piekarnika (210') na ok 25-30 minut.





0 komentarze:

Prześlij komentarz